Homoseksualni bracia i siostry. Ujawniajcie się!

Archiwa własne
Co się dzieje, kiedy sytuacja prawna w danym kraju zaczyna odpowiadać potrzebom obywateli i obywatelek LGBT? Boris: „kiedy wprowadziliśmy związki partnerskie okazało się, że nie skończył się świat, Bóg nie pokarał Holandii, nie przestały się rodzić dzieci!”.

W 1975 roku Boris pojechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotkał grupę szwedzkich studentów, którzy powiedzieli, że mają tego samego popołudnia spotkanie z człowiekiem, który chce wejść do polityki i działać na rzecz praw LGBT. Zainteresował się i poszedł na to spotkanie. Ten człowiek spojrzał na Borisa i nie wiedząc, że kobieta siedząca obok niego jest jego dziewczyną wskazał na niego i powiedział „ty jesteś gejem.”. Boris przestraszył się, może trochę oburzył i wyszli ze spotkania. Wiele lat później, kiedy już ujawnił się jako gej, zobaczył w telewizji film dokumentalny o życiu i morderstwie Harvey’a Milka. Odkrył, że człowiek który go wyoutował i namawiał wtedy do wychodzenia z szafy to był Harvey Milk.



Boris Dittrich ogłoszony został najbardziej skutecznym (w zakresie ustaw przygotowanych i przegłosowanych) parlamentarzystą Holandii, gdzie służył jako poseł przez 12 lat. On i Jan Roegiers, pierwszy otwarty gej parlamentu Flandrii, goszczą w Polsce na zaproszenie Kampanii Przeciw Homofobii z okazji Międzynarodowego Dnia Comingu Outu i uczestniczą w konferencji „Dlaczego nie małżeństwa? Sąd nad homofobią”. I dzisiejszy dzień jest też dniem wyjścia z szafy dla KPH: po 12 latach pracy na rzecz związków partnerskich pierwszy raz otwarcie zadaje pytanie „dlaczego nie małżeństwa?”.

Co się dzieje, kiedy sytuacja prawna w danym kraju zaczyna odpowiadać potrzebom obywateli i obywatelek LGBT? Boris: „kiedy wprowadziliśmy związki partnerskie okazało się, że nie skończył się świat, Bóg nie pokarał Holandii, nie przestały się rodzić dzieci!”. Drugi gość dodał, że wprowadzenie związków (a potem małżeństw) doprowadziło do tego, że poprawiła się jakość życia: rodzina zaczęła być pojmowana szerzej, zmniejszyło się negatywne postrzeganie osób nieheteroseksualnych a za tym przemoc wobec nich. Małgorzata Abramowicz-Mokrzycka (matka lesbijki, teściowa jej żony i babcia ich dziecka) powiedziała w czasie dyskusji, że najbardziej bała się tych wszystkich krzywd, które mogą spotkać jej dziecko. Rodziny osób nieheteroseksualnych w Holandii, Belgii i rzeszy innych krajów żyją już nieco spokojniej.

A co w Polsce? Najnowszy sondaż PBS mówi, że blisko 90% Polaków i Polek popiera związki partnerskie różnopłciowe, a 40% jednopłciowe. Oponuje 46 %. Ale ciekawszym wynikiem jest taki, który mówi, że równość małżeńska powinna zostać wprowadzona zdaniem 30% Polaków i Polek. Ogółem. Jeśli zapytać osoby, które osobiście znają osobę nieheteroseksualną to opinia o potrzebie wprowadzenia równości małżeńskiej przeważa. Bo osoby, które nie znają geja, lesbijki, osoby biseksualnej czy transpłciowej nadal postrzegają je w bardzo płytkich kategoriach i nie widzą pełni ich człowieczeństwa i, co za tym idzie, należnych im praw.

Dzisiejsza debata w Agorze bogata jest w sugestie i dobre rady dotyczące tego jak wprowadzić choćby namiastkę równości. Nawet poseł Tomaszewski, który jeszcze niedawno bał się być w szatni z gejem, przyznał, że argument konstytucjonalności związków partnerskich był strzałem w stopę, bo takie ustawodawstwo to kwestia światopoglądu a nie prawa. Między innymi prof. Monika Płatek nawiązała do tego mówiąc, że posłowie służący świeckiemu Państwu nie powinni kierować się światopoglądem, bo nie to jest ich zadaniem. Poseł Żalek za to nie życzył sobie, żeby mu mniejszość mówiła co ma robić. W dobie, kiedy blisko połowa Polek i Polaków chce związków partnerskich a większość uważa, że nierówny status osób nieheteroseksualnych to niesłuszna dyskryminacja, po prostu już nie wypada kierować się w rządzeniu państwem uprzedzeniami i niechęcią! A wypada zabrać się za pracę na rzecz wszystkich obywateli obywatelek. LGBT, ich rodzin, przyjaciół i bliskich.



„Homoseksualni bracia i siostry, musicie wyjść z szafy. Ujawnijcie się swoim rodzicom! (…) Ujawnijcie się swoim krewnym! Ujawnijcie się swoim przyjaciołom! (…) Ujawnijcie się swoim sąsiadom i wspołpracownikom. Ujawnijcie się osobom, które znacie i które was znają. Rozbijcie wszystkie mity, zniszczcie wszystkie kłamstwa. Dla waszego dobra i dla dobra innych ludzi. Dla dobra młodzieży, która jest przerażona” powiedział Harley Milk.

Ale niech outują się nie tylko osoby homoseksualne. Niech wychodzą z szafy ich bracia i siostry, ich rodzice, rodziny i krewni. Niech nie siedzą cicho widząc niesprawiedliwość, choćby w formie krzywdzących i wrogich komentarzy, tylko mówią i wstają „bliska mi osoba jest homoseksualna i nie życzę sobie obrażania jej w taki sposób!”. Niech ujawniają się przyjaciele i znajomi mówiąc, że popierają związki partnerskie! Niech ci, którzy znają i wspierają mówią o tym. Osobom uprzedzonym, które nie dostaną inaczej nigdy szansy na to, by zastanowić się nad istotą równości i uniwersalności praw człowieka.


Debata oraz badanie ją poprzedzające finansowane było ze źródeł Ambasady Holandii, Przedstawicielstwa Flandrii, Fundacji im. Róży Luksemburg oraz funduszy norweskich (EEA Grants i Norway Grants).
Trwa ładowanie komentarzy...