O autorze
Wizją KPH jest Polska bez homofobii, bifobii i transfobii, akceptująca osoby homo-, biseksualne i transpłciowe, celebrująca różnorodnośc, przeciwna dyskryminacji i nietolerancji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Polska, w której prawa człowieka są respektowane, a każdy jest traktowany równo i sprawiedliwie z poszanowaniem różnic społecznych, kulturalnych, politycznych i religijnych. Dążymy do tego przez rzecznictwo, działalność naukowo-badawczą, działania społeczne i inicjowanie przemian, których efektem będzie wyrównanie praw, przy zaangażowaniu pracowników, stażystów, wolontariuszy i członków działających na terenie całego kraju wraz z ich wiedzą oraz umiejętnościami i doświadczeniem; oraz tworzenie społeczeństwa obywatelskiego, charakteryzującego się aktywnością i zdolnością do samoorganizacji.

KPH jest jedyną ogólnopolską organizacją ekspercką nakierowaną na zmianę prawa oraz jego praktyki w kontekście poszanowania praw osób LGBT.

U nas tolerancja skończyła się wraz z zaborami

Wczoraj zatrzymano sprawców brutalnego morderstwa, które miało miejsce w Wołgogradzie w Rosji. Ciało młodego mężczyzny znaleziono nagie w śmietniku, został pobity, wielokrotnie zgwałcony butelkami od piwa, miał zmiażdżoną czaszkę. Sprawcy przyznali, że motywem był fakt, że mężczyzna był gejem.

Poszkodowany zgłosił na policję włamanie i kradzież mienia, zatrzymano podejrzanego. Podejrzany został zwolniony, ponieważ uznano, że poszkodowany sprowokował podejrzanego posiadaniem dużego telewizora i drogiego komputera, które były przedmiotem kradzieży. Nie należy pokazywać takich rzeczy! Tak samo jak nie należy mówić nikomu, że jest się gejem jeżeli nie chce się zostać pobitym lub zamordowanym, ani nosić krótkiej spódniczki jeżeli nie chce się paść ofiarą gwałtu. To przecież jasne.



Wczoraj zatrzymano sprawców brutalnego morderstwa, które miało miejsce w Wołgogradzie w Rosji. Ciało młodego mężczyzny znaleziono nagie w śmietniku, został pobity, wielokrotnie zgwałcony butelkami od piwa, miał zmiażdżoną czaszkę. Sprawcy przyznali, że motywem był fakt, że mężczyzna był gejem. Prawdę powiedziawszy spodziewałam się ze strony opinii publicznej i władz Rosji mocnych reakcji potępiających homo- i transfobiczną przemoc z nienawiści, ale zamiast tego na rosyjskich portalach przeczytać można, że 23-latek sam był sobie winien, bo się „obnosił”. Dodatkowo wiodącą opinią jest to, że to właśnie prawo zakazujące „homopropagandy” ochroni osoby LGBT przed atakami, bo nie można przecież zabić kogoś, kto jest w szafie. Niestety, doświadczenie mówi, że podejrzenie, że ktoś jest homo wystarczy, by nienawidzić i atakować.

Jeszcze niecałe 100 lat temu w Rosji panowała względna równość jeżeli chodzi o różnorodność orientacji seksualnych. Homoseksualność nie była kryminalizowana, otwarte osoby LGB mogły być członkami rządu, pary jednopłciowe funkcjonowały w życiu publicznym. Zmieniło się to z nadejściem ery Stalina w 1933 roku i przełożyło się na wszystkie kraje, które w mniejszym lub większym stopniu były pod jego rządami w trakcie lub po II Wojnie Światowej. I do dziś to, co wprowadzane zostało przez totalitarnego tyrana uznawane jest za „tradycję narodową”.

W Polsce było podobnie. Koniec XVIII-ego wieku i początek XIX-ego wieku były czasem różnorodności, kiedy osoby publiczne (włącznie z królem Poniatowskim) wchodziły w relacje jednopłciowe. Tolerancja i akceptacja skończyły się wraz z zaborami, a potem, po krótkiej niepodległości, z nadejściem kodeksów karnych okupantów. Najpierw wszedł nazistowski Paragraf 175, a potem PRL, który był okresem ukrywania się i wyszydzania. Akcja Hiacynt też zrobiła swoje – upewniła wszystkich nienormatywnych w tym, że lepiej siedzieć cicho i wychylać się tylko nocą na pikiety. Niestety te dziesiątki lat nietolerancji, które w historii Polski stanowią matematyczną mniejszość, pokutują w naszej świadomości: kto się wychyla sam jest winien całemu złu, które go spotyka. Dlatego uczniowie i uczennice LGBT prześladowani w szkołach słyszą od nauczycieli „bo może gdybyś tak się nie obnosił”, dlatego organizacje, którym wybijane są okna słyszą „a po co wam ta tęczowa flaga w oknie”, dlatego rodziny zamordowanych ofiar słyszą „sprowokował”. Najwyższy czas, żebyśmy zamiast „nie daj się pobić/zabić/zgwałcić” zaczęli mówić o niedopuszczalności takich uczynków niezależnie od tego jak ofiara wygląda, jakiej jest orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej.

W najbliższy weekend wypada 17 maja – Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii i Transfobii. I sporo będzie się działo. Agencja Praw Podstawowych opublikuje raport z badania na 93 tysiącach europejczyków, z którego wynika jak dużym problemem jest nadal w Unii Europejskiej homofobia i transfobia. ILGA – Europe opublikuje kolejną edycję Tęczowej Mapy, która mierzy poszanowanie praw osób LGBT w różnych krajach Europy. Polska jest tam na niechlubnym 3. miejscu od końca spośród krajów Unii Europejskiej. Co więcej, wyprzedza Rosję, Ukrainę i Białoruś jedynie o około 10 punktów procentowych. W Krakowie odbędzie się festiwal Queerowy Maj a w Warszawie pierwszy Marsz Szmat, który jest odpowiedzią na tak popularne obwinianie ofiar za czyny sprawców. Ale to nie wszystko. W samo IDAHO ruszy nowa kampania społeczna skierowana do młodzieży LGBT. Kilka wideoklipów pod tytułem „Spoko, ja też!” ukaże się na youtubie oraz w telewizji. Występuje w nich sama młodzież, która mówi o sobie. Ktoś opowiada zabawną historię coming outu, ktoś inny przytacza krzywdzące słowa nauczycieli ze szkoły średniej. Mówią, bo zależy im na życiu bez przemocy i dyskryminacji. A mówią w dużej mierze o szkole, bo jak dotąd, nie licząc Romana Giertycha, nikt w Ministerstwie Edukacji Narodowej nic na temat orientacji seksualnej ani tożsamości płciowej uczniów i uczennic z siebie nie wydusił.

Młodzież LGBT w Polsce ma dość bicia na szkolnym korytarzu i wrzucania książek do toalet. Liczy na to, że Krystyna Szumilas wreszcie potępi przemoc rówieśniczą motywowaną orientacją seksualna i tożsamością płciową. Organizacje pozarządowe w Rosji mają dość zakazów parad, propagandy i otwartej wrogości. Liczą na to, że rząd albo ktoś opiniotwórczy w Państwie potępi agresję wobec osób LGBT. Ja mam dość czytania dramatycznych historii o samobójstwach i morderstwach. Liczę na to, że coś się wreszcie zmieni.
Trwa ładowanie komentarzy...